Biblioteka Publiczna w Kaliszu

Pałacowa Szkoła Detektywów

W dniach 17-21 lutego 2020 r. w lochach kaliskiego Pałacu dzieci spędzały czas wolny od zajęć szkolnych. Ferie w Bibliotece Publicznej w Kaliszu Pomorskim odbywały się pod hasłem „Kradzież i porwanie w bibliotece czyli literaccy detektywi na tropie.”

 

 

W tym roku każdy mógł zostać detektywem!

 

Rozwiązywaliśmy zagadki, ćwiczyliśmy spostrzegawczość i logiczne myślenie oraz zwinność. Każdy dobry detektyw znalazł u nas swoje miejsce i mógł puścić wodze fantazji biorąc udział w niezapomnianych przygodach! Razem z bibliotekarkami Rudą Kitą i Czarną Mambą młodzi detektywi poznali tajne szyfry, kody i zagadki.

 

Przez całe ferie skupialiśmy się na odnajdywaniu poszlak i śladów kradzieży cennej książki znajdującej się w bibliotece Arthura Conana Doyle pt: „Sherlock Holmes” i porwania Pana Zenona pracownika tutejszej biblioteki.

 

Na początku ferii nasi detektywi zapoznali się z cechami detektywa.  Dzieci wykonały legitymację detektywistyczne. Odwiedziły Komendę Policji. Dzięki uprzejmości naszych policjantów mogliśmy dowiedzieć się jak działa policja, jakie sekcje są na naszym posterunku, czy też zobaczyć z bliska radiowóz, w którym mogliśmy usiąść i poczuć się jak agenci policyjni. Na zakończenie spotkania każdy mały detektyw otrzymał odblask.

 

Kolejne dni tygodniowych ferii upłynęły bardzo intensywnie. Detektywi wzięli udział w pałacowej grze detektywistycznej, dzięki której poznali zakamarki kaliskiego pałacu. Mali detektywi świetnie rozwiązywali zagadki, krzyżówki, szukali książek i odnajdywali tytuły na półkach. Z poprawnymi odpowiedziami biegli do Pana Marcina znajdującego się w galerii.

 

Następnego ranka zadzwonił Agent Hipolit z prośbą o pomoc, gdyż ktoś ukradł książkę bibliotekarce. Detektywi od razu po telefonie zabrali się do pracy, zgromadzili ślady, które zostawił złodziej. Szybko też uporali się z tropami i przeszkodami, które zastawił na nich złodziejaszek. Zadania, które wykonywały dzieci sprawiły im dużo frajdy, a zakończenie zaowocowało odnalezieniem książki i złapaniem złodzieja, którą okazała się Ruda Kita. Nie zabrakło tez tańców-wygibańców, detektywi zagrali w grę czarne stopy, co sprawiło im dużo uśmiechu.

 

W ostatnim dniu mali detektywi byli bardzo zdziwieni, bo na nich nikt nie czekał jak każdego dnia, tylko nagle pojawiła się detektyw Ruda Kita, a po jakimś czasie pojawiła się detektyw Czarna Mamba. Nagle detektywi usłyszeli z dala głos wołający o pomoc. Tajemniczy głos zostawił wskazówki, po których mieli się poruszać, by odnaleźć Pana Zenona. Dzięki wskazówkom mali detektywi rozwiązali zagadkę i został odnaleziony pracownik biblioteki, który poinformował dzieci, że to nie koniec przygód. Podał kolejną wskazówkę i detektywi dotarli do biblioteki, gdzie czekała Agentka Molik, która miała dla detektywów jeszcze jedną, kolejną wskazówkę. Detektywi chcąc otrzymać niespodziankę musieli się napracować. Agentka Molik dla każdego dziecka miała gwiazdkę z zagadką, a po odnalezieniu prezentu dzieci zabrały go z sobą do domu. Po wykonaniu zadania dzieci zeszły do sali ślubów, gdzie czekała na nich kolejna zagadka, po której rozwiązaniu okazało się, że porywaczem była detektyw Czarna Mamba.

Na zakończenie intensywnego tygodnia, za trud włożony w szukanie tropów, a także rozwiązywanie skomplikowanych zagadek, wjechał tort i szampan bezalkoholowy, co wprawiło dzieci w zachwyt.  Do zobaczenia za rok!!!!

 

Organizatorzy składają ogromne podziękowania pani Agacie Maciejewskiej, nauczycielce ze Szkoły Podstawowej im. Adama Mickiewicza w Drawsku Pomorskim za pomoc w wykonaniu wspaniałej dekoracji detektywistycznej oraz panu Marcinowi Strzeleckiemu, Policjantowi z Komisariatu Policji w Kaliszu Pomorskim za ugoszczenie

 i  przeprowadzenie ciekawych zajęć.

Pozostałe wydarzenia

W dn. 7. lipca 2020 r. odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Tym razem omówiliśmy powieść  obyczajową Iwony Menzel pt. „Szeptucha”. Autorka na kartach powieści nakreśliła obraz malowniczego zakątka Polski – Podlasia, gdzie bocian kroczy z godnością do stawu, a na jego widok drą się oburzone żaby, gdzie pieją koguty, konie Wawrzyńca rżą na łące, kot leniwie wyleguje się na przypiecku, a pies kładzie mokrą mordę na kolanach. Menzel nakreśliła swój świat. Świat, który dobrze poznała i pokochała, pełen nadbiebrzańskich bagien spowitych mgłą magii i tajemnicy. W takiej scenerii umieściła swych bohaterów, i tych pozytywnych, i negatywnych. Było ich tak wielu, wszak bohater zbiorowy, których indywidualnie traktować było nie sposób. Musnęliśmy jednak kreacje Oleny i Wawrzyńca, gdy burzliwą dyskusję wzbudziło pytanie o jego propozycję (matrymonialną, czy biznesową?).

Biblioteka bierze udział w programie Orange dla bibliotek